Bangkok – pierwsze wrażenia

Nie marnując zbyt dużo czasu na odpoczynek wyruszyłyśmy na miasto. W Bangkoku nie trudno się zakochać. Nie zniechęca nawet liczba turystów, a gubiąc się w gąszczu wąskich uliczek można znaleźć prawdziwe perełki pełne lokalnych gości. Zanim jednak je odkryłyśmy trafiłyśmy na uliczkę, która sprawiła, że chciałyśmy zatrzymać się tam na dłużej. Pełno barów, restauracji i kawiarni, lampki rozwieszone na drzewach, muzyka płynąca z różnych barów. Wybrałyśmy miejsce, w którym grali muzykę na żywo, a artyści doskonale potrafili nawiązać kontakt z klientami.

Jedna z uliczek, która mimo swej "turystyczności" mnie oczarowała.

Jedna z uliczek, która mimo swej „turystyczności” mnie oczarowała.

Z muzykiem. Kto wie, może kiedyś będzie sławny ;)

Po dwóch dobach podróży, z muzykiem. Kto wie, może kiedyś będzie sławny ;)

Zamówiłam swój pierwszy shake owocowy. Mówią, że człowiek nie uzależnia się po pierwszym razie. Soki i shake’i owocowe w Tajlandii są zdecydowanym tego zaprzeczeniem. Owoce, które dojrzewają na słońcu i trafiają do klienta krótko po zebraniu niczym nie przypominają smaku tych w naszych, nawet najlepszych, delikatesach. To tak, jakby porównać pyszną dojrzałą truskawkę zerwaną prosto z krzaka z truskawko-podobnymi produktami dostępnymi w środku zimy. Nie da się. Lecz to był dopiero początek kulinarnego podboju naszych serc (i żołądków).

Bomba witaminowa na dobranoc.

Bomba witaminowa na dobranoc.

Bangkok jest miastem, w którym nie sposób jest zwiedzić wszystkiego podczas jednej wizyty. Żeby zasmakować tamtejszego klimatu trzeba wyrwać się z tłumu turystów, zobaczyć gdzie chodzą Tajowie i podążyć ich śladem. Trzeba też pamiętać o kilku ważnych różnicach kulturowych (o których napiszę więcej później) i wiedzieć czego się wystrzegać.

 

Znalazłeś w tym artykule przydatne informację? A może czegoś Ci w nim zabrakło? Zostaw komentarz, Twoja opinia pomoże mi lepiej dostosować i rozwijać artykuły zawarte na blogu.

Chcesz na bieżąco wiedzieć co się ciekawego dzieje? Dołącz do fanów bloga na facebook’u

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s