„Listowanie”, czyli jak przygotować się do podróży

Co byś powiedział, gdybyś przeleciał tysiące kilometrów, spędził dziesiątki godzin w niewygodnych, lokalnych, autobusach, wyjechał spełniony z miejsca X, a po powrocie dowiedział się, że 10km od miejsca Twojego przystanku było coś niesamowitego, coś o czym całe życie marzyłeś? No właśnie… Jadąc do jakiegoś dalekiego kraju najbardziej boję się, że… nie będę wiedziała o czymś wartym uwagi, a na wyciągnięcie ręki. Nie planuję, nie rezerwuję, nie trzymam się ściśle określonych miejsc. Ale lubię wiedzieć i mieć możliwość decyzji.

I właśnie dlatego, przed wyjazdem, staram się jak najwięcej czytać i rozmawiać. Przewodniki, książki, ale przede wszystkim blogi – te polskie i te zagraniczne. Na miejscu rozmawiam, pytam. Czasem jeszcze przed wyjazdem kontaktuje się z ludźmi z Couchsurfingu, żeby dowiedzieć się czegoś więcej. A i tak czasem coś umknie.

A więc… jak przygotować się do wyjazdu, żeby podróżować spontanicznie, ale świadomie?

1. Zrób listę

W liście nie chodzi o to, żeby ją spisać a później kurczowo trzymać się każdego jej punktu. Chodzi raczej o to, żeby zanotować miejsca, które z jakiegoś powodu są dla nas w danym rejonie ważne – może dlatego, że są popularne, że „trzeba je zobaczyć”, a może dlatego, że nas zafascynowały, spodobały się, lub po prostu ktoś nam je polecił. Im lepiej przygotowana lista tym mniejsza szansa, że po powrocie sumienie nie da nam spokoju, bo ominęliśmy coś wyjątkowego.

Później na podstawie takiej listy można zaplanować wstępną trasę, ale też traktować ją jako przypominajkę, gdyby na miejscu coś chciało nam umknąć. Można z niej skreślać, można dodawać. Przede wszystkim jest po to, żeby świadomie wybrać, czy chcemy zmienić trasę, bo na czymś nam bardzo zależy, czy może jesteśmy skłonni zrezygnować i poleżeć dodatkowy dzień na plaży.

A jak ją przygotować?

2. Przejrzyj przewodnik

Wiesz już gdzie lecisz, teraz czas zobaczyć… co warto zobaczyć. Przewodniki zazwyczaj opisują miejsca, które dawno przestały być już wyjątkowe i zazwyczaj są celem wycieczek tłumów. Daje on jednak dobry wstępny zarys, punkt odniesienia. Dzięki niemu poznamy rejony, dowiemy się czego możemy spodziewać się na trasie. Do listy będziemy mogli też dodać najważniejsze (ale też najpopularniejsze) miejsca, na których nam zależy lub skreślić te, które nam nie odpowiadają (jeśli nawet popularny przewodnik twierdzi, że jakieś miejsce jest przepełnione to prawie na pewno tak właśnie jest).

Co dalej?

3. Poszukaj i poczytaj blogi

W blogach kryją się czasem prawdziwe perełki. Jest duża szansa, że jeśli trafimy na bloga osoby, która podróżuje w sposób podobny do naszego, lub powoli przemierza rejon, w który się wybieramy, to mogła odkryć „nieodkryte”. To dzięki blogowi dowiemy się, która miejscowość jest lepsza niż ta polecana przez przewodnik (i dlaczego), jak obecnie najlepiej gdzieś dojechać/ dopłynąć/ dolecieć (blogi zawsze są „świeższe” niż drukowana książka), a także gdzie warto się zatrzymać i zjeść. Tu znajdziemy też opisy i zdjęcia miejsc, które nie są turystycznymi hitami, a które warto odwiedzić. Na listę warto stąd dodać nie tylko miejsca, ale i wskazówki. W drodze może być różnie z Internetem.

4. Spójrz na mapę

Wiesz już co na pewno chcesz zobaczyć, teraz warto rozejrzeć się po okolicy. Na tym etapie może się okazać, że jeden jedyny punkt na liście jest oddalony o 1000km od wszystkich pozostałych; że to co wydawało się 50km oddziela pasmo innego kraju, do którego nie wjedziemy; że w okolicy mapa pokazuje coś interesującego, czego wcześniej nie znaleźliśmy.

Wiesz już co, gdzie i jak?

5. Porozmawiaj ze znajomymi

Porozmawiać oczywiście można i wcześniej i później. Jednak wstępna wiedza daje możliwość dopytania o konkrety, zapytania o wrażenia, wskazówki praktyczne, rzeczy, o których nikt nigdzie nie pisze. To z kolei znowu pomoże zmodyfikować listę. W moim przypadku najczęściej skreślam miejsca, które okazują się mega turystyczne, a dodatkowo dopisuje te, które są oazą spokoju i pięknej przyrody. Na wagę złota są też wszelkie informacje o noclegach wartych uwagi (wiecie jak ciężko jest czasem znaleźć drewniany domek przy plaży z hamakiem na tarasie ;) ).

Przyleciałeś na miejsce. Co teraz?

6. Porozmawiaj z ludźmi

Początek podróży zazwyczaj definiuje lokalizacja lotniska. Czasem zatrzymujemy się tam na chwilę, czasem ruszamy od razu dalej. W każdym jednak przypadku warto rozmawiać z napotkanymi ludźmi. Współpasażerami podczas lotu, informacją turystyczną na lotnisku, napotkanymi backpacker’ami na dworcu czy z lokalsami robiąc zakupy na drogę. To właśnie tacy ludzie będą mogli dać Ci najświeższe informacje, doradzić co warto a czego nie. Później, na bazie naszej własnej oceny (bo przecież napotkanym ludziom może się podobać zupełnie coś innego niż nam) musimy zadecydować czy warto słuchać czy nie. Na pewno warto rozmawiać.

Listować…

A więc mamy listę, mamy informacje, w głowie mamy nawet jakiś plan. I co dalej? Jedziemy, zwiedzamy, rozmawiamy. Jeśli wyjazd jest kilkudniowy to najprawdopodobniej przez kilkanaście godzin dziennie, intensywnie, staramy się wykorzystać każdy moment i zobaczyć każdy zaułek. Jeśli wyjazd jest kilutygodniowy to możliwe, że nadal zwiedzamy kilkanaściegodzin dziennie, ale po kilku takich dniach dopada nas zmęczenie. Rezygnujemy z „super ważnego” miejsca i przez jeden dzień dłużej lenimy się w poprzednim miejscu „na liście”. Gdy wyjazd trwa miesiące to po jakimś czasie raczej zaczynamy żyć w podróży niż zwiedzać, częściej robiąc dłuższe postoje i chłonąc rzeczywistość.

… czy nie „listować”?

A co jeśli listy nie mamy? W sumie może być dokładnie tak samo. Tyle, że całkiem często może się zdarzyć, że ominie nas coś, od czego nawet zmęczenie by nas nie odciągnęło. Bo czasem nie trafimy na człowieka, który będzie nam mógł o tym magicznym miejscu powiedzieć, a czasem ucieknie nam w głowie coś, o czym co prawda słyszeliśmy, ale natłok wrażeń zepchnął to głęboko w meandry pamięci.

…Oto jest pytanie!

Czy warto się przygotowywać? Czy może lepiej postawić na pełen spontan? Jakie jest Wasze zdanie?

Znalazłeś w tym artykule przydatne informację? A może czegoś Ci w nim zabrakło? Zostaw komentarz, Twoja opinia pomoże mi lepiej dostosować i rozwijać artykuły zawarte na blogu.

Chcesz na bieżąco wiedzieć co się ciekawego dzieje? Dołącz do fanów bloga na facebook’u

Advertisements

2 responses to “„Listowanie”, czyli jak przygotować się do podróży

  1. lista jak najbardziej tak na krótki wyjazd, ale na ogół wolę podróżować bez niej i po prostu zostać gdzieś dłużej, jak mi się spodoba albo jak się dowiem o jakimś ciekawym miejscu w okolicy

    • Tak, taka lista zdecydowanie większy sens ma przy „krótkich” (w cudzysłowiu, bo dla każdego ten krótki znaczy co innego) wyjazdach. W takiej podróży jak Twoja Emi Twój sposób jest zdecydowanie lepszy :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s