Polska na weekend: Małopolska

Inwałd? A co tam jest?

Tak mniej więcej zaczynała się każda rozmowa o moich weekendowych planach na Małopolskę. Bo Małopolska to Kraków, Wieliczka, Zakopane. Czasem jeszcze Oświęcim, Lublin czy Nowy Sącz. A ja postanowiłam zboczyć z głównych szlaków i zobaczyć co jeszcze jest do zobaczenia. I co znalazłam?

IMG_4009

Do Inwałdu trzeba najpierw dojechać. Z Krakowa czy Bielsko-Białej to niemal rzut beretem, godzinna przejażdżka autobusem. Gdy jednak chce się tam człowiek dostać z Poznania, do tego środkami transportu publicznego, nie jest już tak kolorowo. Gdy jeszcze do tego dołoży się ograniczenia czasowe… ale o tym trochę później.  Co mogę powiedzieć teraz to, że było warto.

Więc co takiego jest w Inwałdzie?

Dawno nie spotkałam miejsca, które tak idealnie nadawałoby się na rodzinny wypad. Tradycyjnie pojechałam tam co prawda sama, ale tym razem miejsce pokażę również z odrobinę innej perspektywy.

Centrum wydarzeń, możnaby powiedzieć, jest ParkHotel Łysoń. Widnieje on jako jedna z… charakterystycznych miejsc Inwałdu wymienionych w Wikipedii, a autobusy i busiki zatrzymują się niemal przy jego drzwiach. Wielkie szyldy tuż za jego murami zachęcają do odwiedzin – Parku Dinozaurów, Parku Miniatur i… amerykańskiej restauracji Champs. W okolicy na odwiedzających czekają nie tylko całodzienne atrakcje dla całej rodziny, ale też wypoczynek w czterogwiazdkowych pokojach i relaksujące SPA, nie tylko na wieczór. A to jeszcze nie wszystko. Tak więc, w duchu Polski na weekend, po kolei…

Nocleg...

Nocleg…

...z niecodziennym widokiem z okna ;)

…z niecodziennym widokiem z okna ;)

Piątek

Bez względu na to czy jedziemy z okolic czy z drugiego końca Polski, w piątkowy wieczór warto się po prostu zrelaksować. W Inwałdzie, poza kilkoma gospodarstwami agroturystycznymi, bazę hotelową tworzy wyłącznie PH Łysoń. Ceny noclegów są całkiem przystępne, więc warto skorzystać. Po rozgoszczeniu się w pokoju można zmierzyć się z najdłuższymi w Polsce żeberkami, a po sytej kolacji udać się na masaż lub do jaccuzzi. Biorąc po uwagę moje czterogodzinne (a co, należało mi się po 11h w drodze ;) ) „doświadczenie w hotelowym SPA, gorąco polecam Rytuał Królewski (niech Was nie zwiedzie czekolada!). Piękne zapachy, relaksująca muzyka i uczta dla ciała. Mogłabym tak codziennie.

Dzieciakom można się jeszcze przed spaniem dać wyszaleć na … zakrytym lodowisku, które było dla mnie największym zaskoczeniem w drodze na kolacje. Jest też plac zabaw, na który jednak tym razem było jeszcze odrobinę za chłodno.

Lodowisko, czyli na co można się natknąć w drodze z pokoju na kolację ;)

Lodowisko, czyli na co można się natknąć w drodze z pokoju na kolację ;)

Amerykańska restauracja wygląda... jak prawdziwa amerykańska restauracja. Chyba, że naoglądałam się niewłaściwych filmów ;)  Wybór w karcie był bardzo duży i bardzo amerykański. Mi najbardziej brakowało dań wegetariańskich. Znalazłam tylko dwa i to wyłącznie przystawki. I choć smacznie to było ciężko z silnym postanowieniem niejedzenia mięsa...

Amerykańska restauracja wygląda… jak prawdziwa amerykańska restauracja. Chyba, że naoglądałam się niewłaściwych filmów ;) Wybór w karcie był bardzo duży i bardzo amerykański. Mi najbardziej brakowało dań wegetariańskich. Znalazłam tylko dwa i to wyłącznie przystawki. I choć było smacznie to było też ciężko z moim silnym postanowieniem unikania mięsa…

Żeberka, choćby najdłuższe, postanowiłam zostawić innym. Ja postawiłam na makarony i niezastąpiony Creme Brulee. Tym razem w wersji z lodami.

Żeberka, choćby najdłuższe, postanowiłam zostawić innym. Ja postawiłam na makarony i niezastąpiony Creme Brulee. Tym razem w wersji z lodami.

Sobota

W okolicy, poza wspomnianym już Parkiem Dinozaurów i Parkiem Miniatur, także w nieodległym Zatorze można natknąć się na te zamierzchłe gady. Na rządnych kontaktu z naturą, niekoniecznie tą wymarłą, czekają Skałki Andrychowskie (w tym jedna w Inwałdzie właśnie) oraz ciekawe szlaki piesze Beskidu Małego. Fani kremówek nie powinni pominąć Wadowic. W tym roku zaraz obok hotelu i obu parków otwierana jest też Warownia, która szczególnie ciekawie wygląda z drogi (z drogi wygląda jak najprawdziwszy, choć nietypowo usytuowany, zamek). Jest co robić, warto więc dobrze rozplanować atrakcje i podzielić je na cały weekend, zwłaszcza jeśli spędzamy go rodzinnie, a młodsza część rodziny nie jest szczególnie wytrzymała.

Ja dzień zaczęłąm od miniatur. Za niewielkie pieniądze można marzeniami przenieść się nie tylko do największych atrakcje Polski, ale też Europy i Świata. Zobaczyć Plac Świętego Marka w Wenecji z kilkumetrowymi zabudowaniami, wieżę Eiffla, piramidy Inków, Sfinxa, ale też Taj Mahal i … poznański Ratusz. Idąc kolejnymi alejkami, siadając na ławeczne obok przepływającego strumyka czy też jeziorka, na środku którego stoi Statua Wolności. Wiosną i latem na odwiedzających, w cenie biletu, czeka też lunapark. Mimo, że niemal wszystkie znalezione tam miejsca widziałam już albo w oryginale albo na niejednej fotografii, odkryłam kilka inspiracji, zwłaszcza w Polsce. Na mojej liście znalazły się: Zamek w Mosznej (posiada 99 wież i wieżyczek!), Pałac Krasickich w Krasiczynie (dekorowany malowidłami ściennymi o powierzchni 1 ha), Zamek Pieskowa Skała i jeszcze kilka innych niesamowitych miejsc, niektórych całkowicie mi nieznanych.

Lewitując nad Placem Św. Marka w Wenecji? Ciężko będzie zrobić podobne zdjęcie oryginału.

Lewitując nad Placem Św. Marka w Wenecji? Ciężko będzie zrobić podobne zdjęcie oryginału.

Poznajecie ten budynek? Czy nigdy wcześniej nie zwróciliście uwagi na małą grafikę na dwudziestozłotówce?

Poznajecie ten budynek? A może nigdy wcześniej nie zwróciliście uwagi na tę  małą grafikę na dwudziestozłotówce?

Po zwiedzaniu czas na kremówki

Wadowice mają przede wszystkim walory religijne. Z punktu widzenia turystycznego nie ma tam za wiele do zobaczenia. Zadbany rynek, bazylika, dom rodzinny Karola Wojtyły, który planują wkrótce udostępnić do zwiedzania. Na każdym kroku są też oczywiście kremówki. Te najlepsze można ponoć znaleźć u niewielu. Najpierw za poradą wujka gugla, a następnie potwierdzone przez mieszkającą tam masażystkę z hotelu, postanowiłam spróbować tych najlepszych – w kawiarni Galicja (drugim polecanym miejscem jest „U Lenia”).  W Galicji można usiąść, wypić (kiepską niestety) kawę i trochę odpocząć. „U Lenia” to raczej malutka cukiernia, a przysiąść można co najwyżej na murku. Ale to ponoć tam właśnie można spróbować najlepszych ciastkek. Większy problem miałam próbując zjeść coś konkretniejszego. Może to ja jestem wybredna i nie skaczę z radości na widok kolejnego kebaba, ale mam wrażenie, że im mniejsza w Polsce miejscowość tym więcej fast foodów przypada na jednego mieszkańca.

Po nieudanych poszukiwaniach w Wadowicach postanowiłam udać się w tym celu (i zwiedzania) do Andrychowa. Po zmarnowaniu jakiejś godziny na szukanie udało mi się znaleźć całkiem porządną, choć nieoznakowaną, restaurację. I znalazłam się w samym środku stypy, na której zresztą kilka osób pomyślało, że przyszłam z nimi, bo tak się akurat złożyło, że również byłam ubrana cała na czarno. Grunt to dostosować się do sytuacji.

Wadowicka kremówka. Ta właściwa powinna mieć ponoć dwie warstwy (w tym jedna z alkoholem) i kruche ciasto francuskie, nie uginające się pod widelcem.

Wadowicka kremówka. Ta właściwa powinna mieć ponoć dwie warstwy (w tym jedną z alkoholem) i kruche ciasto francuskie, nie uginające się pod widelcem.

Rynek w Wadowicach i widok na Kościół pw. Ofiarowania NMP

Rynek w Wadowicach i widok na Kościół pw. Ofiarowania NMP

IMG_4074

Wadowice czy Andrychów to w sumie godzina czy dwie zwiedzania. Jeśli będziecie zmotoryzowani warto ruszyć gdzieś dalej. Odwiedzić Wieliczkę, Oświęcim, albo udać się w kierunku licznych tras pieszych i pochodzić trochę po okolicznych górkach. Autobusem najlepiej udać się na zwiedzanie do Andrychowa właśnie (choć tu do „atrakcji” można zaliczyć wyłącznie ładny park ze stawkiem) lub dalej, do Cieszyna. Dojedziemy do niego w niecałe dwie godziny jednym z dość często jadących autobusów (bezpośrednio lub z przesiadką w Bielsko-Białej. Jeśli wyruszymy stosunkowo wcześnie uda nam się jeszcze wrócić do hotelu o sensownej godzinie i trochę odpocząć po intensywnym dniu.

Rzeźba w Andrychowie

Rzeźba w Andrychowie

Nowość w Andrychowie. Na widok tego muralu dziwili się nawet lokalni spacerowicze.

Nowość w Andrychowie. Na widok tego muralu dziwili się nawet lokalni spacerowicze.

Niedziela

Czas na odwiedziny u dinozaurów. Jeśli będziecie zmotoryzowani zdecydowanie warto odwiedzić Park Ruchomych Dinozaurów Dinozatorland w Zatorze, między Oświęcimiem i Wadowicami. Jeśli stawiacie na komunikację publiczną lepiej jest skorzystać z Parku Dinolandia tuż obok ParkHotel Łysoń. Oba gwarantują kilkugodzinną zabawę, nie tylko dla najmłodszych. Zresztą, co mnie mocno zaciekawiło, podczas mojego pobytu przyjechała tam też grupa całkiem dorosłych Białorusinów, którzy masowo wpakowali się do parku i wyglądało na to, że świetnie się tam bawią.

W drodze powrotnej warto zahaczyć o jedno z większych okolicznych miast. W zależności od kierunku, w którym się udajemy, może to być Bielsko-Biała albo Kraków. Sama Bielsko-Biała powstała dopiero w 1951 roku. Jednak składowe tego miasta cieszą się znacznie dłuższą historią. Bielsko powstało już w XIII wieku i w późniejszych latach było stolicą państwa stanowego. Biała z kolei została stworzona w 1560 roku i stała się osadą tkaczy. Warto odwiedzić Zamek Książąt Sułkowskich, Dwór Lipnicki, Dwór Pruszyńskich, ale też liczne kościoły, piękny Ratusz czy też budynek Poczty Polskiej.

Krakowa nie trzeba chyba przedstawiać. Wawel, zabytkowy Kazimierz, smok ziejący ogniem i piękna starówka. Dawna stolica Polski i miasto, które za granicą jako pierwsze kojarzy się z naszym krajem. Na Kraków jednak chyba warto poświęcić trochę więcej czasu niż kilka godzin w drodze do domu. I dlatego też o Krakowie będzie na blogu innym razem.

Pałac w Andrychowie w miniaturze wyglądał zdecydowanie lepiej.

Pałac w Andrychowie w miniaturze wyglądał zdecydowanie lepiej.

Informacje praktyczne
Co?

Inwałd – Park Miniatur, Park Dinozaurów, Warownia;

Wadowice;

Skałki Andrychowskie;

Szlaki Beskidu Małego;

Dla kobiet (i nie tylko) koniecznie SPA po dniu pełnym atrakcji.

Kiedy? Cały rok, choć wiosną i latem czynnych jest więcej atrakcji (np. lunapark).

Na ile? Co najmniej na dwa dni, dla osób mieszkających w okolicy może wystarczyć jeden nocleg.

Jak dojechać? Najlepiej samochodem. Komunikacją publiczną najłatwiej będzie się dostać z Bielsko-Białej lub Krakowa. Bezpośrednie, częste, busiki i autobusy kursują na trasie Wadowice – Andrychów. W Inwałdzie, przy hotelu, zatrzymują się również autobusy kursujące między Krakowem i Bielsko-Białą. Trzeba uprzedzić kierowcę. Można też próbować zabrać się z kimś, korzystając na przykład z Blablacar albo tradycyjnego autostopu.

Ceny:

– nocleg w PH Łysoń ze śniadaniem– od 240zł/ 2 osoby
– bilet do Parku Miatur – 25zł (ulgowy)/ 30zł (normalny)
– bilet łączony do Parku Miniatur i Warowni – 35zł (ulgowy)/ 40zł (normalny)
– Park Dinolandia – 16zł (ulgowy)/ 22zł (normalny)
– Parku Ruchomych Dinozaurów Dinozatorland – od 19zł
– kremówka w Wadowicach – 3,50zł
– kawa w kawiarni Galicja – 5zł
– bilet autobusowy (Lajkonik) z Bielsko-Białej do Inwałdu – 7,50zł
– bilet na trasie Inwałd – Wadowice albo Inwałd – Andrychó – 2,50zł
– bilet autobusowy Inwałd – Kraków – 10zł

Bruschetta było wyjątkowo pyszna. I to niezależnie od tego, że należała do niewielu dań wege w karcie.

Bruschetta było wyjątkowo pyszna. I to niezależnie od tego, że należała do niewielu dań wege w karcie.

Taki znaczek z przyjemnością oglądałabym codziennie. Przed pracą, po pracy. Szkoda, że nie da rady tak częściej...

Taki znaczek z przyjemnością oglądałabym codziennie. Przed pracą, po pracy. Szkoda, że nie da rady tak częściej…

Zamek w Mosznej. Oryginał dodany do Bucket List.

Zamek w Mosznej. Oryginał dodany do mojej Bucket List.

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s